POWRÓT
     2014-03-14

Sprawa Krymu przejawem słabości rosyjskiej.


- Traktuję sprawę Krymu raczej jako przejaw słabości rosyjskiej, nieumiejętności zachowania się w obliczu rysującej się porażki, czyli powrotu Ukrainy na orientację prozachodnią, co wydawało się, że jest skończone po fiasku szczytu w Wilnie, gdzie prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz ogłosił, że nie podpisze umowy stowarzyszeniowej z UE - mówił prezydent Bronisław Komorowski w programie "Kropka nad i" w TVN24.

- Traktuję to, co się dzieje na Krymie raczej jako przejaw w nerwowy sposób okazywanej słabości, nie do zaakceptowania. Ale to nie jest przejaw wielkiej finezji politycznej czy siły politycznej ze strony Rosji - uważa prezydent.

Pytany, czy próbował dodzwonić się do prezydenta Rosji, odparł: Nie. Warto jest dzwonić wtedy, jeżeli można liczyć na to, że własny głos może coś wnieść. W sensie jakiegoś uspokojenia sytuacji, uzyskania jakiś ustaleń. Widać, że znaczna część telefonów różnych przywódców nie przyniosła żadnego poważniejszego efektu.

- Jeżeli się okaże, że jest coś do zrobienia nie będę miał żadnych zahamowań ani wątpliwości, że warto wtedy uruchamiać dialog polsko-rosyjski na tym poziomie. Ale najpierw musi być ku temu sprzyjająca sytuacja - zaznaczył Bronisław Komorowski.

Zapytany, co jeśli referendum w sprawie przyłączenia Krymu do Rosji będzie na "tak" i Krym zostanie włączony do Rosji odpowiedział, że tego nie wiemy, możemy wyobrażać sobie różne scenariusze. - Ważna jest świadomość strony rosyjskiej jaka cena będzie w polityce do zapłacenia za tego typu działania tworzące fakty dokonane, które są nieakceptowane przez liczącą się cześć opinii publicznej świata. Ocenił, że Rosja kalkuluje bardzo poważnie tę cenę, którą przyjdzie zapłacić. - Nie jestem więc taki pewien czy nastąpi włączenie Krymu do państwa rosyjskiego, mam nadzieję, że nie - podkreślił prezydent.

W opinii Bronisława Komorowskiego, świat zachodni nie zaakceptuje faktów dokonanych ani w postaci referendum na Krymie, ani jakiejkolwiek decyzji o włączeniu.

- Świat zachodni stoi i będzie stał na stanowisku, że jest to działanie nielegalne z punktu widzenia prawa międzynarodowego i że nie uzna tego faktu - zaznaczył.

Bronisław Komorowski uważa, że nie należy przekraczać bariery agresji słownej wobec Rosji. - Nie na słowa należy toczyć wojnę, ale należy się zachowywać tak, aby nie doszło do eskalowania sytuacji. Marzymy o deeskalacji, która jest być może do uzyskania, jeśli będziemy bardziej ważyli słowa - dodał.

/fot. redakcja/

/Prezydent.pl/

ODWIEDŹ PROFILE: Bronisław Komorowski - Ukraina



 ZOBACZ PROFIL:
 













  HOT NEWS
   Skradzione auto i gangsterskie rozliczenia. - Siatkarze w Pałacu Prezydenckim. - Powstanie Komisja Kodyfikacyjna Ogólnego Prawa Podatkowego. - Kondolencje premier Ewy Kopacz dla rodzin zmarłych górników.

Niezależny Portal Raciborski jest dziennikiem zarejestrowanyn w Sądzie Okręgowym w Gliwicach.
kontakt z serwisem: ul. Staszica 9/2, 47-400 Racibórz, reklama@raciborek.pl

Korzystając z serwisu użytkownik wyraża zgodę na instalację plików cookies.
Wszystkie materiały są chronione ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie powielanie materiałów oraz ich umieszczanie na innych nośnikach zabronione.